<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Gdy mieszkańców przybywa">
<author_1="J. Pietroń">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="12">
<date="1951-12-18">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Kobiety mają podobne kłopoty. Na tanią fartuchówkę, surówkę trzeba dosłownie „polować”. Gdy tylko ukaże się w sklepach, natychmiast je wyprzedają. Leżą na półkach drogie jedwabie, popeliny, cienka, luksusowa bielizna. Brak zaś tanich płócienek, niskoprocentowych wełen, cajgu i innych niedrogich, trwałych i praktycznych towarów, na które jest tu największy popyt. Za małe są także przydziały obuwia gumowego. W listopadzie dostarczono sklepom Huty zaledwie 70 par damskiego i dziecięcego obuwia. Płaszcze nieprzemakalne są prawdziwą rzadkością.
Niewystarczające jest także zaopatrzenie sklepów spożywczych, zwłaszcza w takie produkty, których braku nie odczuwamy, jak cukier i sól. Częściowo brak tych artykułów powodują spekulanci, którzy masowo wykupują je i wywożą do swoich, niejednokrotnie bardzo odległych miasteczek i wsi, np. Limanowej, Brzeska.
Spraw za handel łańcuszkowy zebrał się w referacie walki ze spekulacją pokaźny stos. Niemal codziennie strażnik przemysłowy lub milicjant przyprowadza do DRN kobietę z podejrzanie wypchanymi tobołami. Raz znajduje się w nich prawie 50 kg cukru, innym znów razem większa ilość mydła, proszku do prania, kiedy indziej szaliki, które chciała spekulantka sprzedać po wygórowanej cenie.
A miasto rośnie..
Wypadki takie świadczą, że personel sklepów MHD nie jest czujny, że nie czyni wiele, aby uniemożliwić handel spekulantom. Ale sama walka ze spekulacją nie wyrówna braków w zaopatrzeniu Nowej Huty. W parze z nią winna iść troska o stałą dostawę potrzebnych artykułów, tak aby nie mogli żerować na nich spekulanci.
Aby usprawnić handel w Nowe Hucie, należy pamiętać także o dalszym rozwoju sieci sklepów. Na całym osiedlu dotychczas jest tylko jeden sklep mięsny. Personel tego sklepu jest przeciążony pracą. Co miesiąc musi zarejestrować przeszło 26 tys. bonów. A sprzedaż?… 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>